Lech Poznań ma nowego trenera

Lech Poznań ma nowego trenera

Po zwolnieniu poprzedniego trenera, co dla wielu było zaskoczeniem, bowiem, owszem Lech w rundzie finałowej spisywał się fatalnie i po rewelacyjnej końcówce sezonu zasadniczego, z jednego z głównych pretendentów do mistrzostwa, stał się zespołem, który w sumie nie do końca ma pewne miejsce w ogóle na pudle. W każdym razie nie analizując przyczyn, bo postawa na boisku była katastrofalna, co  było widać już praktycznie od meczu z Koroną, a czego finałem była porażka z Jagiellonią i utrata szansy na mistrzostwo, to zwolnienie Belicy na 2 mecze przed końcem sezonu mimo wszystko było zaskoczeniem. Bo do końca wypełnienia kontraktu zostały dwa mecze, szans na mistrzostwo praktycznie żadnych, ryzyko spadku z pudła (gwarancję pewnego trzeciego miejsca dawała wygrana z Wisłą w Krakowie, ale wtedy Nenada w Poznaniu już nie było). Zresztą Lech w ostatniej praktycznie akcji meczu stracił bramkę i zamiast 3 pkt był remis. Tylko wynikom na innych stadionach oraz pozycji po pierwszej rundzie zawdzięcza to, że bez względu jak się potoczy ostatnia kolejka, to i tak będzie na tym 3 miejscu. W każdym razie po tragedii z Jagiellonią z Lechem pożegnał się Belica, a w dwóch ostatnich meczach Lecha prowadzą Ulatowski i spółka. Zresztą z Wisłą jak wyglądał mecz już wiemy. teraz w niedzielę Legia, wiadomo jak kibice Kolejorza kochają ten zespół. Tym bardziej, ze z meczu decydującego o mistrzostwie Lecha został mecz o wszystko dla Legii. Wygrana lub remis daje drugą (po zdobyciu Pucharu Polski) koronę Legii, przegrana z Lechem, przy wygranej Jagiellonii zapewnia mistrzostwo klubowi z Podlasia. I w takim to rozgardiaszu, przed pewną walką od zera o Ligę Europy trenerem Lecha Poznań, przy pewnie zaskoczeniu mimo wszystko sporej części kibiców, został Ivan Djurdjevic. Owszem jest to postać oddana Lechowi całym sercem i to jego wielki atut, bo to osoba, która mieszka w Poznaniu, jest związana z Lechem (wspaniały w swoim czasie zawodnik Lecha, trener rezerw), w końcu ma Lecha w sercu. Tylko czy to wystarczy, na okiełznanie zespołu, gdzie piłkarze nie utożsamiają się już tak z klubem jak to było kiedyś? Nie mniej powodzenia. Miło by było krzyknąć późną jesienią, podobnie jak po niesamowitym meczu z Austrią Wiedeń, ze Lech w pucharach gra dalej… nawet jeżeli to nie jest upragniona Liga Mistrzów…

Zdjęcie to zrzut ekranu ze strony Lecha Poznania z newsem o nowym trenerze Lecha